Coraz trudniej jest być fotografem. Postanowiłem, że założę grupę wsparcia dla uzależnionych od tej sztuki.
Na początek trzeba grupę nazwać i założyć cele.
Będzie to grupa AF, jak autofocus, ale oznacza Anonimowych Fotografików.
Cele wziąłem z 12 kroków AA.
12 kroków AF /Anonimowych Fotografików/ 1. Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec fotografii i przestaliśmy kierować własnym życiem.
2. Uwierzyliśmy, że tylko nasi pracodawcy obniżając stawki za zdjęcia mogą przywrócić nam zdrowie.
3. Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Urzędów Skarbowych
4. Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny i przeliczyliśmy wszystkie zmarnowane naciśnięcia migawek.
5. Wyznaliśmy ZUSowi, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów.
6. Staliśmy się całkowicie gotowi, aby Urząd Pracy uwolnił nas od wszystkich wad charakteru.
7. Zwróciliśmy się do Pracodawców w pokorze, aby usunęli nasze zdjęcia.
8. Zrobiliśmy listę osób, które sfotografowaliśmy i staliśmy się gotowi zadośćuczynić im wszystkim.
9. Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe, z wyjątkiem tych przypadków, gdy prześwietliliśmy lub niedoświetliliśmy ich lub innych.
10. Prowadziliśmy nadal obrachunek moralny, z miejsca przyznając się do popełnianych błędów w kadrach, świetle, a także, że zdarzało nam się fotografować na ustawieniach Auto.
11. Dążyliśmy poprzez modlitwę i medytację do coraz doskonalszej więzi z Urzędem Skarbowym, jakkolwiek Go pojmujemy, prosząc jedynie o poznanie Jego woli wobec nas oraz o siłę do jej spełnienia.
12. Przebudzeni duchowo w rezultacie tych Kroków, staraliśmy się nieść posłanie innym fotografikom i stosować te zasady we wszystkich naszych poczynaniach.
No i czas na wyznanie:
Mam na imię Janusz i jestem fotografikiem. Od ponad 25 lat zdarzało mi się
fotografować bardzo długimi ciągami, trwającymi czasami po kilkanaście
dni. Uznałem swoją bezsilność wobec fotografii i jestem tu dzisiaj z
Wami. Nie fotografuję od 24 godzin.
Janusz Maciejowski