Szanowni Państwo,

Jasełka. Takie dziecięce, diabeł kusi dziewczynkę. Za diabła przebrana blondynka, syczy i wije się jak wąż, krzyczy. Przy samej scenie mała Zosia skupiona, z takim nastroszonym noskiem, rączki zaciska, trochę się kręci na klęczkach.
A diabeł swoje, dalej się wije i syczy.
Zosia nie wytrzymała.
- Nie strasz jej, co?! - Krzyknęła spod sceny i wstała.
Jest zła i naburmuszona. Szuka wzrokiem taty, który schował w kolanach głowę, gdy jego córeczka dała upust emocjom.
Publiczność bije brawo.
Takie dziecięce jasełka.
Janusz Maciejowski
Brak komentarzy.