Z Dawidem Marczak-Sanria, nazywanym przez fanów „Aniołem Krakowa”, rozmawia Konrad Koczywąs
KK: Pochodzisz z Madrytu, a wychowałeś się w Zgorzelcu? DMS: Odpowiedz jest dość prosta Emigracja…moja rodzina jest wielojęzykowa, mam rodzinę rozproszoną po całym świecie, Niemcy, Czechy, Londyn… To w niej uwielbiam, nie ma tematów tabu, a brak akceptacji nie istnieje.
KK: Śpiewasz od najmłodszych lat? DMS: To prawda. Zaczęło się niepozornie, pierwszy występ publiczny miałem na wieczorze kolęd w Kościele. Pamiętam, że śpiewałem kolędę, miałem wtedy 6 lat.
KK: Pierwsze sukcesy, jak się z nimi czułeś? DMS: Pomyślałem, kurczę, oni mnie naprawdę lubią…coś w tym musi być, skoro wygrywam. Jasne, że chciałem więcej, sukces jest uzależniający. Ale, gdy pierwszy raz wygrałem, nie wierzyłem w to co słyszę, dopiero po chwili uświadomiłem sobie, że to mnie wołają, jak ludzie na mnie patrzą i czekają na reakcję.
KK: Debiutancka płyta od 8 lutego dostępna będzie na rynku. Co to dla Ciebie oznacza? DMS: Jest spełnieniem moich marzeń, a co najważniejsze, udowodnieniem, że nie trzeba być bogatym, by nagrać płytę, nie trzeba mieć pleców ani wielu ludzi, którzy kreują twój wizerunek, trzeba mieć po prostu wole walki i ambicje, i przeć do przodu choćby świat się walił. Powstała dość szybko i sprawnie w miesiąc.
KK: Do jakiego słuchacza jest adresowana? DMS: Nie mam wyznacznika, młody czy starszy… Chciałbym, by ta płyta była dla wszystkich, którzy patrzą sercem, a nie oczyma. To się dla mnie liczy, chciałbym trafić do wszystkich, ale wiem, że tak się nie da - daleko mi do ikony.
KK: Promujący płytę utwór „Gdy widzę Cię”, jak wiem, jest adresowany do bardzo ważnej dla Ciebie osoby… DMS: Z tą piosenka wiąże się dużo emocji, które przekuły się na mój singiel, ta piosenka jest o mojej Babci. To z myślą o niej ją pisałem. Gdy zmarła, pojawiła się pustka w moim życiu. Ta piosenka przypomina mi o niej i o tym, czego mnie nauczyła. Jest rodzajem hołdu i uświadomieniem pokory. Że życie nie jest wieczne.
Rozmawiał Konrad Koczywąsfot. archiwum artystyOficjalny blog: http://sanria.blogspot.com/

30/01/2012 o godz. 12:50, Naczelny pisze:
Alicjo, czy możesz napisać po polsku i zrozumiale te informacje, i co Ci w nich chodzi?
Jeśli ktokolwiek z Was ma jakieś uwagi, informacje, newsy, proszę podawać je w miarę poprawną polszczyzną.
Pomówienia, wulgaryzmy, plotki będą usuwane.
NLT to zły adres na tego typu wpisy.
Pozdrawiam,
Janusz Maciejowski